Wielu twórców internetowych i popularnych influencerów zaczynało swoją karierę online od bloga. Czy jednak dzisiaj warto jeszcze prowadzić bloga? Zobacz, co mi dało 10 lat blogowania, co się zmieniło i dla kogo to medium może mieć potencjał.
Mój blog kończy 10 lat!
Jak szybko płynie ten czas, zdaje mi się, że dopiero co zaczynałam, a już obchodzę 10-ciolecie pisania na blogu! Jeśli zaglądasz na ten serwis, to może zainteresuje cię jego historia i trochę informacji zza kulis. Jeśli natomiast jesteś tu pierwszy raz, bo zastanawiasz się nad prowadzeniem własnego bloga, to mogą ci się przydać informacje, którymi się tu podzielę.
Ten artykuł może zainteresować
- osoby, które zastanawiają się nad prowadzeniem bloga firmowego
- tych, którzy chcieliby prowadzić bloga osobistego
- właścicieli małych biznesów, którzy szukają alternatywnych form promocji
- osoby odwiedzające ten serwis, które chcę poznać jego historię i kulisy
Skąd wziął się pomysł na bloga?
Moim zdaniem warto mieć przemyślany pomysł na bloga. Nie wystarczy entuzjastyczne stwierdzenie, że będę pisać. Po pewnym czasie może po prostu zacząć brakować tematów. Mój pomysł na bloga zrodził się z lekcji, które prowadzę. Uczniowie pytali o podobne rzeczy dotyczące sposobów na naukę języka. Na lekcjach wciąż obalałam te same mity językowe lub dzieliłam się pomysłami i rozwiązaniami. Postanowiłam zatem spisać wszystkie te tematy i podzielić się nimi w sieci.
Moje lekcje angielskiego są wciąż największym źródłem inspiracji dla treści na blogu. Oprócz tego czerpię pomysły z grup internetowych, mediów społecznościowych oraz przeczytanych książek i artykułów. Ponieważ sama uczę się języków, opisuję również własne doświadczenia lub obserwacje i wnioski. Eksperymentuję z rodzajami tematów oraz formatami i długością postów.
Moją inspiracją był też pewien blog dotyczący języka japońskiego, którego się uczę. Znalazłam tam ciekawe pomysły i chciałam w komentarzu podziękować autorowi. Czytając wypowiedzi innych ludzi zdałam sobie sprawę, że artykuł jest sprzed 10 lat! Wtedy pomyślałam, że chciałabym tworzyć takie uniwersalne treści, z których nawet po 10 latach ktoś skorzysta.
Jakie miałam obawy związane z prowadzeniem bloga?
Pisanie bloga to swego rodzaju wyzwanie i obawiałam się, czy temu podołam. Musiałam nauczyć się wielu nowych rzeczy związanych z prowadzeniem bloga. Nie miałam też pewności, czy będę konsekwentna. W tworzeniu treści w Internecie ważna jest systematyczność, bo do regularnego publikowania przyzwyczajają się nie tylko czytelnicy ale i algorytmy wspierające wyszukiwarki.
Moje obawy wiązały się z wcześniejszymi doświadczeniami. Od 2000 roku prowadziłam własne, amatorskie strony w Internecie poświęcone moim ulubionym zespołom muzycznym. Zamieszczałam tam informacje, relacje z koncertów i zlotów fanów, tłumaczenia artykułów i słów piosenek. Niestety nie robiłam tego regularnie, ale takimi zrywami. W pewnym momencie, ponieważ nie miałam czasu, serwisy zamarły. W końcu zdjęłam je z sieci, bo ciągłe reanimowanie przestało mieć sens.
Dlatego zaczynając pisać tego bloga postanowiłam, że będę publikować rzadziej, ale regularnie. Mniejsza częstotliwość pisania pomogła mi utrzymać systematyczność. Po prostu tak było łatwiej. Bardziej zależy mi na artykułach, które niosą konkretną wartość niż na spontanicznej pisaninie. Chciałam też aby artykuły pokazywały mnie, taką jaką jestem, z moimi przekonaniami oraz podejściem do nauki i nauczania.
Skąd pomysł na ilustracje z komiksowymi postaciami?
Strona internetowa oraz blog powinny mieć spójną kolorystykę, czcionki i oprawę graficzną. Feeria kolorów i festiwal czcionek wprowadza bałagan i wygląda mało profesjonalnie. Spójne elementy strony, takie jak kolory odnośników, nagłówków, ikon czy też elementy graficzne ułatwiają użytkownikowi poruszanie się po serwisie. Dobrze, kiedy ilustracje są również w jednym stylu.
Kierując się powyższymi zasadami początkowo szukałam zdjęć z tak zwanych stoków. Już wcześniej wyszukiwanie obrazków do ilustrowania tworzonych przeze mnie materiałów na zajęcia, zabierało mi bardzo dużo czasu. Nie jest łatwo znaleźć rzeczy, które pasują do treści, do siebie nawzajem i jeszcze trzeba pamiętać o prawach autorskich oraz licencjach. Dlatego zdecydowałam się zacząć publikować z własnymi ilustracjami.
Komiksowe postacie pojawiające się na większości ilustracji, ni to duszki, ni to robaczki, nazywają się Robbiny. Stworzyłam je jeszcze w szkole podstawowej a teraz dostały nowe życie. Miałam obawy, czy nie są infantylne i czy pasują do bloga kierowanego dla dorosłych. Dostałam jednak dużo pozytywnego feedbacku. Ta grafika wyróżnia mojego bloga a jednocześnie jest dla mnie możliwością realizowania dawnej pasji – rysowania.
Jak pracuję nad artykułami na bloga?
Przygotowanie artykułów na bloga traktuję bardzo poważnie, jest to część mojej pracy. Nie korzystam ze sztucznej inteligencji, bo jak wspomniałam chcę aby blog „mówił” moim głosem. Planuję nowe wpisy z wyprzedzeniem chociaż zdarza się, że zmieniam te tematy. Po prostu pomysły wpadają mi do głowy cały czas. Ostatnio planuję też wpisy do odświeżenia w danym roku. Przez 10 lat trochę się pozmieniało, więc sprawdzam, poprawiam i aktualizuję stare treści.
Tak, jak wspomniałam wcześniej, piszę regularnie chociaż rzadko. Na początku publikowałam tylko raz w miesiącu, potem dwa razy. Wiele moich artykułów jest dość długich, do niektórych zbieram informacje, tworzę dodatkowe grafiki, więc to zajmuje czas. Nie piszę dla Google tylko dla ludzi ale staram się trzymać zaleceń związanych z SEO. Mam też do tego pomocne wtyczki i statystyki.
Praca nad blogiem była dla mnie również nauką obsługi WordPressa, na którym blog działa. Zrobiłam też podstawowe kursy z pozycjonowania oraz analityki. Subskrybuję newslettery z pomysłami i nowinkami dotyczącymi śledzenia ruchu na stronie i jej optymalizacji. Na wiele rzeczy brakuje jednak czasu, bo w końcu moją główną pracą jest nauczanie języka angielskiego a nie tworzenie stron.
Czy blogowanie się opłaca?
Wiele osób zastanawia się, czy prowadzenie bloga się opłaca. Moim zdaniem, to zależy czego się po blogowaniu oczekuje. Niestety minęły już czasy, kiedy sam blog pozwolił wypromować nazwisko autora czy markę firmy. Blogerzy nie zarabiają też takich pieniędzy na reklamach, żeby mogli się z tego utrzymać. Ciągłe zmiany algorytmów i wymagań wyszukiwarek, zwłaszcza Google, doprowadziły do tego, że blogerom, w tym również mi, mocno spadły w ostatnich latach zasięgi.
Jednak blog może być nadal dobrym narzędziem marketingowym. Po pierwsze pomaga w pozycjonowaniu strony firmowej, czyli uzyskaniu lepszych wyników w wyszukiwarkach. Wyszukiwarki pokazują częściej stronę, gdzie regularnie publikowane są artykuły, bo coś się na niej dzieje, są nowe treści, jest aktualizowana. Posty na blogu mają też swoje własne frazy i słowa kluczowe, co daje więcej możliwości przyciągnięcia do serwisu potencjalnych klientów moich usług.
Właśnie ściąganie na stronę potencjalnych klientów jest dla mnie największą korzyścią z prowadzenia bloga. Działam na rynku szkoleń nieprzerwanie od 2011 roku i do chwili pisania tego artykułu nie korzystałam z żadnej płatnej reklamy czy płatnych ogłoszeń. Przez długi czas nie używałam do promowania mediów społecznościowych. Nawet teraz mam jedynie stosunkowo nowy fanpage na Facebooku i prywatne konto na LinkedIn. Klienci pojawiają się z polecenia lub z bloga.
Oczywiście moja sytuacja jest specyficzna. Nie muszą pozyskiwać setek klientów. Moi uczniowie kontynuują dłużej naukę więc mam małą rotację. Dla innych rodzajów biznesów, jak na przykład sklepy internetowe, sam blog z pewnością nie będzie wystarczający.
Jakie są inne korzyści z prowadzenia bloga?
Są jeszcze inne korzyści z prowadzenia bloga. Może on służyć do podnoszenia świadomości potencjalnych klientów i obalania różnych mitów czy internetowych głupot. Dzielenie się wiedzą w takim przypadku nie jest jedynie rozdawaniem informacji za darmo. W ten sposób kształtuje się klienta, którzy nie ulegnie pustym obietnicom marketingowego bełkotu i nie będzie miał nierealnych oczekiwań.
Blog może być też miejscem, w którym dzieląc się wiedzą, pomagasz innym. Bezinteresowne działania na rzecz społeczności nie są ostatnio popularne, bo żyjemy w epoce kultu pieniądza i kupowanych za niego rzeczy. Jednak taka aktywność daje ogromną satysfakcję i jest wzbogacającym doświadczeniem właśnie dlatego, że nie ma z tego korzyści materialnych.
Warto jeszcze dodać, że blog ma pewne przewagi nad mediami społecznościowymi. Przede wszystkim masz kontrolę nad tym miejscem. W mediach społecznościowych natomiast wszystko zależy od platformy. Zdarzają się sytuacje, że użytkownik zostaje zablokowany albo posty nie są pokazywane nawet osobom śledzącym. Nie mówiąc już o ciągłych zmianach zasad gry. Treści w mediach społecznościowych żyją około jednego dnia, tym czasem moje artykuły ściągają niezłą publiczność nawet po 10 latach od opublikowania!
Czy w przyszłości warto będzie prowadzić bloga?
Moim zdaniem prowadzenie bloga będzie miało sens również w przyszłości. Jednak, aby artykuły zostały zauważone i przyciągnęły czytelników, trzeba będzie się napracować. Myślę, że nie zda egzaminu pisanie pod algorytmy i wyszukiwarki miałkich tekstów napakowanych słowami kluczowymi. Ludzie nie chcą czytać takich rzeczy. Również artykuły napisane przez sztuczną inteligencję nie będą cieszyły się popularnością. Już teraz coraz więcej ludzi potrafi rozpoznać taką twórczość i negatywnie na nią reagują – „Nie chce mi się czytać czegoś, czego nie chciało się komuś napisać”.
Paradoksalnie sztuczna inteligencja może pomóc blogom, jeśli odpowiednio będzie pokazywać z jakich źródeł korzysta podając informacje. Dużo też zależy od wyszukiwarek i algorytmów. Autor bloga będzie jednak musiał trochę popracować nad tekstami, żeby były oryginalne, ciekawe i dawały jakąś wartość. Raczej nie wrócimy do „złotej ery blogów” kiedy mnóstwo osób blogowało. Natomiast blog będzie jedną z platform kontaktu z użytkownikami lub potencjalnymi klientami.







