Nie znasz dobrze angielskiego – zobacz, co tracisz

Nie zamierzam przekonywać, że znajomość angielskiego umożliwi ci znalezienie lepszej pracy, albo podróże po świecie. Dobrze to wiesz. Poza tym, wiele osób wcale nie używa w pracy angielskiego i bez znajomości tego języka radzi sobie w podróżach. Być może jednak nie zdajesz sobie sprawy, co dobra znajomość angielskiego mogłaby ci dać w innych obszarach. Jeśli uważasz, że wystarcza ci „jakoś się dogadywać”, to zobacz, co tracisz.

it's good to know English

 

 

 

Nawet, jeśli pracujesz w zawodzie, czy w instytucji, gdzie nie używa się języka angielskiego, a na wakacje jeździsz tylko w Polsce, to, jeśli poznasz ten uniwersalny język, twój świat się zmieni.

Będziesz wiedzieć więcej, niż inni

To oczywiste, że ze względu na popularność angielskiego, zasoby wiedzy w Internecie, dostępne w tym języku, są kilkukrotnie większe, niż po polsku. Już w samej Wikipedii wiele haseł w polskiej wersji ogranicza się do wzmianki, a w angielskiej mamy kilka paragrafów szczegółowych opisów.

Artykuły, opracowania naukowe, poradniki, raporty, prezentacje, wykłady itp. udostępniane za darmo na stronach różnych instytucji, uniwersytetów, firm czy blogerów – oto, co możesz znaleźć w anglojęzycznych zasobach. W innych krajach hojniej dzielą się wiedzą za darmo.

Przykład z życia. Mój uczeń potrzebował podszkolić się w angielskim z zakresu zarządzania projektami. Ja mam jedynie ogólne pojęcie na ten temat, więc wypuściłam się na poszukiwania w Internecie i… znalazłam całe serwisy opisujące proces krok, po kroku, z wyjaśnieniami, poradami, przykładami dokumentacji itd. Za taką wiedzę niektóre firmy szkoleniowe żądają spore sumki.

Drugi przykład. Moja kursantka została wysłana na warsztaty za granicą na temat nowego podejścia marketingowego. Potrzebowała przygotowania językowego przed wyjazdem. Nazwa nowej metody marketingowej była mi zupełnie obca, a po wpisaniu jej w wyszukiwarkę, w polskim Internecie znalazłam jedynie wzmiankę, że ktoś już tę metodę omawiał na jednej z konferencji branżowych. I tyle. Za to po angielsku, trafiłam na wyjaśnienia, schematy, przykłady. Moja studentka pojechała na warsztaty przygotowana.

Będziesz lepiej sobie radzić w różnych sytuacjach

Chociaż w polskim Internecie mamy blogi i fora z poradami na różne tematy, to nadal są obszary, w których nic nie znajdziesz. W dodatku na wielu forach, zwłaszcza dotyczących technologii, urządzeń czy programowania, panuje moda na pisanie niezrozumiałym dla laika żargonem.

W angielskojęzycznym Internecie ludzie wychodzą z założenia, że ktoś może być zupełnie zielony w temacie i tłumaczą wszystko jasno i prostym językiem. Dzięki temu samodzielnie poradziłam sobie z niejednym problemem z komputerem, sprzętem audio-video, telefonem, ustawieniami bloga na WordPressie czy poprawieniem kodu HTML na stronie.

Można znaleźć informacje i pomoc z różnorodnych dziedzinach, na przykład psychologii.

Przykład z życia. Miałam trudne przejścia z osobą, która aby postawić na swoim stosowała manipulację i szantaż emocjonalny. Mówiąc wprost, gdy coś nie szło po jej myśli wybuchała płaczem i przybierała rolę pokrzywdzonej przez świat ofiary. Dodam, że była to osoba dorosła, z którą łączyła mnie luźna znajomość, więc czułam się zażenowana takim zachowaniem. Kilkukrotnie poszłam na ustępstwa, byle tylko uniknąć zamieszania, ale wreszcie miarka się przebrała i postanowiłam nie dać się szantażować.

Szukałam w Internecie pomysłów, jak radzić sobie z taką manipulacją. Gdy wpisywałam różne hasła po polsku nie znalazłam NIC. Wyskakiwały mi jedynie strony gabinetów psychologicznych zapraszające na odpłatną wizytę. Kiedy jednak zmieniłam język zapytania na angielski, natychmiast znalazłam gotowe rozwiązania. Zastosowałam je i ku mojemu zaskoczeniu osoba, po odstawieniu szopki z płaczem, załamywaniem rąk i rwaniem włosów z głowy, uspokoiła się i nie tylko zgodziła na moje warunki, ale nawet poczyniła duże ustępstwa.

Zdobędziesz nowe umiejętności

Już od kilku lat możesz kształcić się online i zdobywać międzynarodowe certyfikaty, czy dyplomy znanych instytucji i uniwersytetów z całego świata. Oczywiście, jeśli znasz języki, a zwłaszcza angielski.

Od pewnego czasu popularność zyskują kursy online, a zwłaszcza platformy z kursami. Najwięksi gracze internetowi albo już stworzyli albo tworzą, lub kupią, platformy kursowe. Jedna z takich platform dość mocno reklamuje się w Polsce i ja też skorzystałam z promocji. Kurs był naprawdę tani, więc stwierdziłam, że jeśli jakość okaże się słaba, niewiele stracę.

Kurs dotyczył jednego z graficznych programów komputerowych. Nie wiedziałam, czego oczekiwać za tak niską cenę, ale ku mojemu zaskoczeniu był to szeroko zakrojony, profesjonalnie przygotowany i świetnie opracowany produkt. Kupiłam więc jeszcze drugi kurs na tej platformie i tu również byłam w pełni usatysfakcjonowana.

Opowiadałam o platformie rodzinie i znajomym i okazało się, że jeden z nich chętnie przerobiłby kurs, o którym mówiłam. Poprosił, żebym podesłała mu link. Już pisałam maila, gdy nagle uświadomiłam sobie, że kupiony przeze mnie kurs jest w języku angielskim, a mój znajomy niezbyt dobrze nim włada.

Wiem, że powstaje coraz więcej polskich kursów online i może kiedyś będziemy je mieć ze wszystkich obszarów, ale i tak znając język będziesz mieć zawsze większy wybór.

Nauczysz się mniej popularnych języków obcych

Co mają do angielskiego inne języki? To proste, ilość pomocnych materiałów po angielsku jest zdecydowanie większa, niż po polsku, zwłaszcza kiedy wchodzisz na wyższe poziomy zaawansowania. Wynika to z czystej ekonomii. Liczba osób, które osiągają wysokie poziomy w mało popularnym języku jest raczej mała w skali kraju. Nie opłaca się dla nich przygotowywać podręczników, słowników, repetytoriów czy leksykonów. Muszą sobie radzić inaczej.

Ja uczę się japońskiego. Słownik polsko-japoński, który kupiłam, użyłam może z raz, bo po pierwsze jest raczej podręczny, więc niewiele mogę w nim znaleźć, po drugie wertowanie kartek… już się odzwyczaiłam! Za to w Internecie mam kilka słowników online, a na komputerze i telefonie aplikacje słownikowe, oczywiście po angielsku.

Przygotowuję się do egzaminu na certyfikat językowy korzystając ze specjalnych podręczników japońskich, w których wyjaśnienia są nawet w trzech językach: angielskim, chińskim i koreańskim. Niby na poziomie B2 powinnam już radzić sobie z wyjaśnieniami po japońsku, ale czasem pewne niuanse i zawiłości zaczynam rozumieć dopiero, gdy są przełożone na zachodni sposób myślenia.

Mając dostęp do Internetu i znając angielski możesz samodzielnie nauczyć się innych języków, czasami zupełnie za darmo.

Programy i aplikacje nie będą dla ciebie problemem

Wiele ciekawych programów i aplikacji nie ma wersji polskiej. Jeśli nawet jest polska wersja to nie wszystko jest dobrze przetłumaczone albo niektóre elementy, jak na przykład samouczki czy pomoc, nie są przetłumaczone.

Niedawno czyściłam komputer z niepotrzebnych elementów jednym z popularnych programów, który niby jest po polsku, ale zapytanie, czy utworzyć kopię zapasową rejestru, wyskoczyło po angielsku.

Często polską wersję można wybrać dopiero po zainstalowaniu aplikacji, a w czasie instalacji pojawia się mnóstwo okien z różnymi zapytaniami i jeśli nie znasz angielskiego, to możesz sobie nieźle namieszać na swoim urządzeniu.

Microsoft ma w Internecie zasoby pomocy technicznej, ale są one tłumaczone na polski przez maszynę, o czym firma uprzedza. Zapewniam, że rozgryzienie tego bełkotu nie jest łatwe, ja od razu przechodzę na wersję angielską.

Nie wierzysz? To przykład ze strony pomocy technicznej: Upewnij się, że serwer nie wykonuje wszystkie operacje systemu. Zalecane jest, czy zakończenia wszelkich aktualizacji lub przenieść kopii zapasowych, które są wykonywane przed rozpoczęciem folderu lub proces może potrwać dłużej.

Podsumowanie

Dużo osób uczy się angielskiego „bo musi” i poprzestaje na „znajomości komunikacyjnej”. Oznacza to, że jakoś tam sobie radzą. Szkoda, bo wystarczy trochę więcej wysiłku by otworzyły się przed nimi zupełnie nowe możliwości.

A do czego tobie przydał się angielski? Czy kiedyś przeszła ci przez głowę myśl: „o kurczę, jak fajnie, że znam angielski”? Podziel się swoją historią w komentarzach.

Print Friendly, PDF & Email
Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmail

Katarzyna Lwowska

Lektorka języka angielskiego specjalizująca się w indywidualnych zajęciach dla dorosłych. Posiada certyfikat CELTA uprawniający do nauczania dorosłych w szkołach językowych na świecie. Współpracowała ze szkołami językowymi w Warszawie ucząc języka ogólnego i biznesowego. Od 2011 roku prowadzi własną działalność szkoleniową. Z wykształcenia ekonomista, z 17-to letnim stażem pracy w międzynarodowych korporacjach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.