Jak osiągnąć sukces w nauce języków cz. 2 – mierzymy postępy

W części pierwszej, którą można przeczytać tutaj uczyliśmy się stawiać sobie dobre, mądre cele. Aby dowiedzieć się, jak daleko jesteśmy od osiągnięcia celu, musimy mierzyć postępy.
Z oceną postępów w nauce jest trochę tak jak z oceną efektów stosowania diety albo uprawiania ćwiczeń. Zazwyczaj na początku wyraźnie widzimy pozytywne następstwa naszych działań, jednak po pewnym czasie, mimo wysiłków, nie dostrzegamy żadnych rezultatów. Możemy nawet stracić motywację. Przedstawiam kilka pomysłów jak się przed tym uchronić?

Możliwości oceny naszych postępów w nauce jest całkiem sporo. Jednym z podstawowych jest informacja zwrotna od naszego lektora. Jeśli uczymy się w szkole językowej lub na lekcjach indywidualnych, to okresowo powinniśmy otrzymywać opinię o naszych mocnych i słabych stronach. Można też samemu poprosić lektora o podzielenie się swoim zdaniem na nasz temat oraz radę, jak osiągnąć lepsze wyniki. Konfrontacja własnej wizji z opinią doświadczonego nauczyciela może być nie tylko bardzo pouczająca, ale też niezwykle motywująca.

Również dzięki wszelkim sprawdzianom i testom zorientujemy się, jakie partie materiału opanowaliśmy, a z czym mamy jeszcze problem. Z tego narzędzia mogą też skorzystać osoby uczące się samodzielnie. Zarówno w podręcznikach do nauki, jak i w Internecie znajdziemy testy i ćwiczenia, które w prosty i czytelny sposób dadzą nam pewien obraz naszych postępów. Wiele osób nie lubi tego sposobu weryfikowania wiedzy, a przecież pokazuje on nie tylko ile opanowaliśmy materiału, ale też czy podchodzimy poważnie do nauki. Jeśli uczymy się systematycznie, testy nie będą problemem.
Nie jest to jednak doskonałe narzędzie, ponieważ wiąże się z możliwością przypadkowego wybrania poprawnych odpowiedzi.

Na rynku pojawia się coraz więcej aplikacji, które zawierają funkcje związane z mierzeniem postępów. Od programów typu fiszki do nauki słówek, informujące nas o ilości opanowanych słów i zwrotów, poprzez rozmaite serwisy internetowe, po interaktywne komponenty klasycznych podręczników do nauki, które wykorzystując wideo, podcasty, czy ćwiczenia oparte na autentycznych artykułach, pozwalają na zweryfikowanie i skonsolidowanie przerobionej partii materiału. Możliwości jest wiele.

goal_measuringPozostają jeszcze najważniejsze dla nas umiejętności związane z „produkowaniem” języka, czyli mówienie i pisanie. Tutaj inicjatywa jest po naszej stronie. Każda nadarzająca się okazja użycia języka będzie dla nas sprawdzianem. Im więcej takich okazji, tym dokładniejszy mamy obraz naszych dokonań. To może być wyjazd za granicę, spotkanie ze znajomymi, wśród których jest obcokrajowiec, udzielanie się na forum internetowym, pisanie bloga lub nagrywanie vloga, komentowanie artykułów, korespondowanie lub rozmowy wideo z osobami zza granicy. Na początku napisanie krótkiego komentarza, czy maila może być męczarnią a rozmowa z cudzoziemcem niezwykle stresującym przeżyciem. Z czasem nabierzemy wprawy i będziemy mogli stawiać sobie coraz ambitniejsze zadania – napisanie recenzji książki czy filmu na znanym portalu, a może aktywny udział w ciekawym webinarium. Wiele osób ćwiczy język amatorsko tłumacząc artykuły, literaturę a nawet napisy do filmów. Dobrym pomysłem jest wzięcie udziału w konkursie językowym. Przy okazji można coś wygrać 🙂

Gdy już zdecydujemy się na dane opcje mierzenia rezultatów, możemy obserwować postępy. Najlepiej zrobić to w określonych odstępach czasu, regularnie np.: co kwartał, co miesiąc, po przerobieniu danej partii materiału. Oto kilka pomysłów, które pokażą nam rezultaty naszej pracy:

  • Jeszcze raz napiszemy testy lub zrobimy ćwiczenia, które poprzednio sprawiły nam dużo problemów. Sprawdzimy jak jest tym razem.
  • Sięgniemy po materiały, testy, sprawdziany na wyższym poziomie. Czy sobie poradzimy?
  • Zastanowimy się ile nowych słów musieliśmy wypisać z czytanego tekstu kilka miesięcy temu, a ile wypisujemy dzisiaj.
  • Zerkniemy na nasze stare wpisy na forach, blogach, albo maile sprzed kilku miesięcy. Czy dzisiaj napisalibyśmy je lepiej?
  • Przypomnimy sobie nasze pierwsze rozmowy z cudzoziemcami, ile było w nich „dziur” na szukanie w głowie słów, ile było stękania, jąkania, przekręconych wyrazów, nieporozumień, a jak to wygląda obecnie.
  • Przeanalizujemy ile dawniej rozumieliśmy z oglądanego filmu czy programu, a ile rozumiemy dzisiaj. Czy mamy tylko mętny zarys treści, bo wyłapujemy pojedyncze słowa, czy może już jesteśmy w stanie zrozumieć całe fragmenty?

Ciekawa jestem jakie wy macie sposoby na sprawdzanie swoich postępów.

Jestem pewna, że gdy naprawdę uczymy się systematycznie, wyraźnie zobaczymy postępy. No tak, ale jak daleko jesteśmy od naszego głównego celu? Kiedy go osiągniemy i skąd będziemy wiedzieć, że go osiągnęliśmy?
Tym zajmiemy się w kolejnym artykule.

Print Friendly, PDF & Email
Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Katarzyna Lwowska

Lektorka języka angielskiego specjalizująca się w indywidualnych zajęciach dla dorosłych. Posiada certyfikat CELTA uprawniający do nauczania dorosłych w szkołach językowych na świecie. Współpracowała ze szkołami językowymi w Warszawie ucząc języka ogólnego i biznesowego. Od 2011 roku prowadzi własną działalność szkoleniową. Z wykształcenia ekonomista, z 17-to letnim stażem pracy w międzynarodowych korporacjach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.